Wybierz region

Wybierz miasto

    Odra-Stomil 3:1

    Autor: zib

    2000-05-22, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Dziennik Bałtycki

    Olsztyńscy trenerzy przed wyjazdem do Wodzisławia zapowiadali walkę o punkty. Jednak w meczu z Odrą nie było ani walki, ani punktów. Już w 4 min umiejętności Zbigniewa Małkowskiego sprawdził Michał Chałbiński - ...

    Olsztyńscy trenerzy przed wyjazdem do Wodzisławia zapowiadali walkę o punkty. Jednak w meczu z Odrą nie było ani walki, ani punktów.


    Już w 4 min umiejętności Zbigniewa Małkowskiego sprawdził Michał Chałbiński - bramkarz Stomilu zdołał odbić nogami piłkę po strzale z kilku metrów. Po tej akcji za linią boczną wylądował Tomasz Radziwon, który boleśnie skręcił staw skokowy.


    Grając w dziesiątkę Stomil stracił pierwszego gola. W 5 min Chałbiński otrzymał precyzyjne podanie ze środka boiska, wykorzystał moment nieuwagi Artura Januszewskiego i z ośmiu metrów sprytnym, technicznym strzałem pokonał Małkowskiego.


    Po stracie gola Stomil nie rzucił się do odrabiania strat, a gospodarze także nie szarżowali. Widownia ożywiła się znów w 29 min, kiedy Chałbiński po raz drugi pokonał olsztyńskiego bramkarza. Tym razem Piotr Kuś dokładnie dośrodkował z prawej strony, a napastnik Odry będąc na wprost bramki Stomilu nie zmarnował szansy.



    Znudzony bramkarz


    Olsztynianie w pierwszych dwóch kwadransach meczu sprawiali wrażenie jakby przyjechali na Śląsk za karę. Przez ten czas bramkarz Odry Dariusz Kłoda nie miał okazji ani razu interweniować. Pierwszy groźny strzał na jego bramkę oddał w 31 min Cezary Kucharski, jednak piłkę po uderzeniu z około 16 m Kłoda w dobrym stylu wybił na róg.


    W przerwie trener Stomilu Bogusław Kaczmarek próbował ,wstrząsnąć" zespołem. By wzmocnić siłę ofensywną olsztyńskiej drużyny zdjął z boiska Januszewskiego i wprowadził za niego Piotra Orlińskiego. Niewiele to zmieniło, bo natychmiast po zmianie stron gospodarze znów zaczęli harcować na polu karnym Stomilu - sam Łukasz Sosin w ciągu kilku minut mógł strzelić przynajmniej dwa gole (m.in. w 48 min dwa razy piłkę z linii bramkowej wybijał Andrzej Biedrzycki).



    Głowa Holca
    W 54 min Stomil zdobył kontaktowego gola. Po raz trzeci w rundzie wiosennej bramkę strzelił głową Paweł Holc, który wykorzystał dośrodkowanie Marcina Szulika z rzutu rożnego.


    Wydawało się, że po strzeleniu bramki Stomil złapie rytm gry i doprowadzi do wyrównania. Tym bardziej, że szybko nadarzyła się taka okazja - w 60 min Kucharski sprytnie strzelił głową po dośrodkownaiu Piotra Zajączkowskiego, ale Kłoda obronił ten strzał.



    Koniec złudzeń

    W 63 min Odra pozbawiła gości złudzeń - próbujący wyprowadzić piłkę z własnej połowy Szulik trafił w Marcina Pawłowskiego, ten odegrał do Chałbińskiego, który z kolei podał do Sosina. Napastnik Odry wpadł w pole karne i z łatwością zdobył dziesiątego gola w tym sezonie.


    Do końca spotkania na boisku dominowali gospodarze. W tym czasie zespół Jerzego Wyrobka stworzył kilka stuprocentowych sytuacji do podwyższenia wyniku i gdyby nie bardzo dobra postawa Małkowskiego (zwyciężył w pojedynkach sam na sam z Chałbińskim i Sosinem) porażka Stomilu byłaby o wiele wyższa.

    Sonda

    Co powinno zostać wyremontowane?

    • Hala Urania (55%)
    • Stadion Stomilu (45%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.