(© Mikołaj Suchan)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Mężczyzna próbował w poniedziałek napaść na bank na olsztyńskim osiedlu Likusy. Tłumaczył, że zrobił to dla żartu. Do "napadu" użył plastikowego pistoletu na kulki. Piotr W. miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Dziś policjanci przesłuchują 37-letniego żartownisia.

W poniedziałek wieczorem do oddziału banku wszedł mężczyzna. Przez chwilę rozmawiał przy okienku z jedną z pracownic. Następnie wyciągnął przedmiot przypominający broń,. Jednak kiedy kobieta włączyła alarm - mężczyzna uciekł nie zabierając pieniędzy. Nikomu nic się nie stało.


Policjanci ustalili adres podejrzewanego. Piotr W. został zatrzymany w pobliżu swojego mieszkania . Mężczyzna był kompletnie pijany. Tłumaczył, że poszedł do banku, aby założyć konto. Natomiast plastikowy pistolet na kulki wycelowany w pracowników placówki miał być ... żartem.

Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna wziął od syna znajomej zabawkowy pistolet i wyszedł z mieszkania. Kiedy wrócił, kobieta zorientowała się, co zrobił podejrzany Piotr W. Kazała swojemu synowi pozbyć się plastikowej broni i utopić ją w jeziorze.

Jak się okazała, kobieta była również pijana. Dziś policja przesłucha podejrzanego i jego znajomą. Jeżeli Piotrowi W. zostanie postawiony zarzut usiłowania rozboju, może grozić mu do 12 lat więzienia.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!