Czy można sobie wyobrazić negocjacje, o których niemal nikt z potencjalnych wykonawców nie ma zielonego pojęcia? Okazuje się, że tak. Negocjacje bez ogłoszenia to zupełnie nowy tryb udzielania zamówień publicznych ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Czy można sobie wyobrazić negocjacje, o których niemal nikt z potencjalnych wykonawców nie ma zielonego pojęcia? Okazuje się, że tak. Negocjacje bez ogłoszenia to zupełnie nowy tryb udzielania zamówień publicznych wprowadzony przez unijne prawo o zamówieniach publicznych. Zastąpią one negocjacje z zachowaniem konkurencji. Jak to działa?

Otóż zamawiający omawia warunki umowy wyłącznie z wybranymi przez siebie wykonawcami i im też przekazuje zaproszenie do złożenia ofert. Nie wystarczy jednak wysłać zaproszenia do dwóch lub większej ilości wykonawców, z których jeden faktycznie usiądzie za stołem obrad. Jeśli zamówienie ma charakter specjalistyczny, a tylko taki uzasadnia negocjacje z wybranymi partnerami, to taki tryb trzeba dokładnie uzasadnić. Trzeba na przykład bardzo dokładnie opisać sytuację na rynku i niezbicie wykazać, że na rynku nie ma innych wykonawców, którzy w odpowiedni sposób i z zachowaniem wszystkich obowiązujących procedur, są w stanie wykonać zlecone zamówienie.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!