Zabieg endermologii to przełom w walce z cellulitem i nadmiarem kochanego ciałka. Chociaż nie jest tani i trzeba się nastawić na całą serię odwiedzin w studiu kosmetycznym, coraz więcej kobiet decyduje się na niego, ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Zabieg endermologii to przełom w walce z cellulitem i nadmiarem kochanego ciałka. Chociaż nie jest tani i trzeba się nastawić na całą serię odwiedzin w studiu kosmetycznym, coraz więcej kobiet decyduje się na niego, ponieważ jest skuteczny.


Endermologia to masaż wałkowy wykonywany za pomocą specjalnego urządzenia. Ciało masowane jest w różnych kierunkach głowicą z rolkami. Dzięki takiej technice poprawia się krążenie krwi i limfy, usuwane są toksyny, skóra zostaje pobudzona do produkcji kolagenu, a co za tym idzie – odmłodzona i ujędrniona.


Jak to działa


W czym tkwi tajemnica właściwości endermologii? Specjalna rura wciąga ciało niczym odkurzacz, natomiast rolki na jej końcu masują ciało. Podciśnienie połączone z wałkowaniem oddziałuje na tkankę łączną skóry. W rezultacie pobudzone zostają procesy likwidacji komórek tłuszczowych i usuwania toksyn. Znika cellulit i głębiej położone poduszeczki tłuszczu, a skóra odzyskuje młodzieńczą gładkość.

Masaż pobudza krążenie krwi i limfy w tkance podskórnej, ułatwia usuwanie toksyn oraz nadmiaru wody. Osoby, które poddały się zabiegowi endermologii twierdzą, że efekt jest już po pierwszym zabiegu – natychmiast zauważalne wygładzenie i uczucie lekkości. Znikają też obrzęki.

Zanim położymy się wygodnie na kozetce, otrzymujemy specjalny uniform. Wymagają tego względy higieniczne, ale nie tylko. Chodzi o to, aby fałdy skóry nie były zasysane bezpośrednio przez wałki. Ma to zapobiec sytuacji, w której skóra mogłaby zostać rozciągnięta, zamiast ujędrniona.
Aparat wytwarzający podciśnienie zasysa fałd skórny pomiędzy dwa wałki, które intensywnie pracują. Jedna z rolek zwija go, a druga rozwija. W najnowocześniejszych urządzeniach sterujący aparatem komputer jest wyposażony w 90 programów. Dzięki temu można dostosować terapię do indywidualnych potrzeb klientki.

Zabieg nie tylko nie boli, ale przez wiele pań uważany jest za bardzo relaksujący – do tego stopnia, że podczas „wałkowania” zapadają w drzemkę.



Bez cudów


Nie oczekujmy jednak, że jedna wizyta w gabinecie rozwiąże od ręki nasze problemy. Trwały i widoczny efekt odchudzający i likwidację cellulitu uzyskamy dopiero po kilkunastu masażach. Ich liczba zależy od stanu naszej skóry. Zwykle trzeba się jednak nastawić na co najmniej 12 zabiegów. Każdy trwa około 40 minut. Można je brać dwa lub trzy razy w tygodniu.

Zazwyczaj masowane jest całe ciało, ponieważ najlepsze efekty przynosi kompleksowe pobudzenie obiegu krwi i limfy. Jeśli jednak zależy nam szczególnie na konkretnych partiach sylwetki, masażysta – przesuwając wałki po całym ciele – zwiększy intensywność zabiegu we wskazanych miejscach.
Po zabiegu skóra jest doskonale przygotowana do przyjęcia preparatu antycellulitowego. Stosowanie takiej procedury powinno być nieodłącznym elementem zabiegu, ale niektóre gabinety pobierają za to dodatkową opłatę.



Kuracja dla upartych


Żeby uzyskać widoczne i trwałe efekty, potrzebna jest seria 12-20 zabiegów. Cena jednego to ok. 140 zł. Efekt utrzymuje się mniej więcej przez pół roku.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

    Więcej na temat: