MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Islandia, wyspa ognia i lodu. Zimno, prawie raj, ale warto się tam z całą pewnością wybrać. I to o każdej porze roku!

Dariusz Olejniczak
Wodospad Skógafoss
Wodospad Skógafoss Dariusz Olejniczak
Islandia to wyspa idealna, można by rzec – rajska. Gdyby oczywiście Raj kojarzył się nam z nieustannymi zmianami pogody, chłodem i śniegiem...

Spis treści

Jeśli pominiemy te klimatyczne niedogodności, to przyroda i ukształtowanie wyspy zrekompensują nam wszelkie niedostatki słońca. Zresztą, podarktyczna, podzielona na dwie płyty tektoniczne – północnoamerykańską i europejską - lokalizacja Islandii, jest jej największą zaletą i czyni to miejsce niepodobnym do innych, o urodzie tak niebanalnej i tak magicznej, że zakochuje się w niej niemal każdy, kto ją zobaczy. A ci, którzy jej nie widzieli, marzą o niej, „awansem” wyobrażając sobie miejsca, które koniecznie muszą zobaczyć, kiedy już na Islandię dotrą.

Þetta reddast, czyli „jakoś się ułoży”. Dlaczego warto odwiedzić Islandię?

Islandię warto odwiedzać o każdej porze roku, a gdziekolwiek znajdziemy się na tej oddalonej ledwie o 3,5 godziny lotu od Polski wyspie, z pewnością trafimy na coś interesującego, niezwykłego, urzekającego.

Z lotniska w Keflaviku większość turystów dociera do stolicy kraju, Reykjaviku. To akurat, moim zdaniem, najmniej interesująca część Islandii. Miasto o skandynawskim, północnym sznycie z niskimi, kolorowymi domkami w centrum i osiedlami mieszkaniowymi rozsianymi na obrzeżach. Większe, przeszklone gmachy - biura i hotele - rozlokowano nad brzegiem oceanu, a ten „waterfront” systematycznie jest rozbudowywany.

Ledwie wyjedziemy z Reykjaviku, w dowolnym kierunku, otoczą nas krajobrazy niepodobne do tych, które znamy z naszej części Europy…

Po Islandii tylko samochodem? To na pewno dobry i ekonomiczny wybór

A jeśli już mowa o jeździe po Islandii – nie wyobrażam sobie poruszania się po wyspie bez samochodu. Wprawdzie komunikacja autobusowa funkcjonuje (nawet całkiem sprawnie), ale Islandia jest krajem obfitującym w miejsca, które koniecznie trzeba zobaczyć, albo przynajmniej warto się w nich zatrzymać choć na chwilę i szkoda czasu na szukanie połączeń, czekanie na transport itp. Wygodniej i szybciej będzie dotrzeć wszędzie własnym transportem.

Wypożyczalni samochodów, czy camperów nie brakuje, ani w Keflaviku, ani w stolicy kraju i, co ważne, w wielu można wypożyczyć pojazd całkiem dobrej klasy nie będąc posiadaczem karty kredytowej. Wprawdzie posługiwanie się kartą debetową jest droższe o koszt ubezpieczenia za dzień użytkowania auta (np. 30 euro), ale wybierając się na Islandię musimy być przygotowani na to, że tak czy inaczej, będzie to dość droga wycieczka. Przykładowa cena wynajmu hybrydowego suva z ubezpieczeniem to ok. 650 zł za dzień. Przy okazji - koszt litra benzyny to ok. 11 złotych. Cena pełnego baku to w tym przypadku niewiele ponad 300 zł przy zasięgu 500 km.

Czy Islandia jest droga? Sprawdźmy to!

Skoro już mowa o kosztach, to podam kilka przykładowych kwot, zaczynając od ceny biletów lotniczych w obie strony. Zwykle mogą kosztować łącznie nawet kilka tysięcy złotych od osoby, ale zdarzają się okazje. Mnie udało się kupić bilety na przelot z Gdańska do Keflaviku i z powrotem w cenie 600 zł od osoby (bagaż do 10 kg płatny dodatkowo ok. 250 zł), a podobno trafiają się jeszcze lepsze okazje. Na miejscu można wynająć mieszkanie – jedno lub kilka na kolejnych postojach przy trasie podróży – i tu ceny są bardzo zróżnicowane, w zależności od miejscowości, wielkości lokalu, liczby łóżek i czasu postoju.

Warto to oczywiście zrobić jeszcze przed wyjazdem za pośrednictwem specjalizujących się w wynajmie krótkoterminowym, portali internetowych. Przykładowo, za 4-osobowe mieszkanie z kuchnią i łazienką zapłacimy ok. 250 zł za dobę od osoby (przy pięcioosobowej grupie). Można też korzystać z hosteli, choć tych oczywiście najwięcej jest w Reykjaviku.

Prawda czy mit. Ile kosztuje jedzenie na Islandii?

Na Islandii drogie jest wszystko, także jedzenie. Obiad w jednej ze stołecznych (wcale nie najbardziej ekskluzywnej, choć popularnej wśród miejscowych) restauracji to zdecydowanie koszt ponad 100 zł. Poza stolicą za dobry obiad w azjatyckiej restauracji zapłaciliśmy jakieś 90 zł od osoby. Tańsze są dania gotowe, dostępne w supermarketach (najtańsza sieć to Bónus z charakterystycznym logo w postaci różowiutkiej świnki-skarbonki). Całkiem znośne obiady do odgrzania piekarniku lub kuchence mikrofalowej kosztują od 600 do 750 koron islandzkich (19-24 zł).

To, co Islandia oferuje całkowicie za darmo, to niezapomniane widoki i niezwykłe miejsca. Zapraszam do odwiedzenia galerii zdjęć zrobionych podczas kilkudniowej podróży po południowym wybrzeżu wyspy ognia i lodu.

Polecjaka Google News - Dziennik Bałtycki
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Gdzie na wakacje w sierpniu i we wrześniu?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na olsztyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto