Jarosław Roszkowski z Klubu Sportowego SMS Kurzętnik z talentem do przekazywania pasji do piłki dziewczynkom

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
Drużyna z Tylic na PGE Narodowym w Warszawie podczas Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” Jarosław Roszkowski
Na co dzień pełni funkcje wicedyrektora i nauczyciela wychowania fizycznego. Po godzinach oddaje się pasji szkoleniowej. Ze sporymi sukcesami. Jarosław Roszkowski, bo o nim mowa, to trener drużyn dziewcząt, który już wielokrotnie udowodnił, że talenty można łowić wszędzie - nawet w szkole z mniejszych miejscowości.

Pomysł na trenowanie dziewcząt zrodził się w jego głowie dziesięć lat temu. Ucząc w Wielkim Leźnie (województwo kujawsko pomorskie - przyp. red.) Roszkowski zgłosił swoją pierwszą żeńską drużynę do największych piłkarskich rozgrywek w Polsce i w Europie: Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. - Początki były trudne, ale jak piękne! - wspomina z uśmiechem na twarzy. - W składzie musiałem wystawić sześć zawodniczek, podczas gdy w klasie miałem ich tylko siedem. Mimo braków kadrowych wygraliśmy finały gminny i powiatowy. Dopiero na szczeblu wojewódzkim, w meczu finałowym lepsza okazała się drużyna UKS Tęcza Bydgoszcz - przywołuje z pamięci. - Z tamtego okresu pamiętam Kingę, którą uważałem, że piłkarski fenomen. W każdym turnieju Kinga zdobywała od 15 do 18 bramek, choć do rozegrania było maksymalnie 5-6 spotkań.

Jarosław Roszkowski posiada nie tylko dobrą pamięć, ale i opasłe archiwum. Każdy turniej, w którym wziął udział, dokładnie opisał i obfotografował. Od lat kolekcjonuje też wycinki prasowe. Wystarczy mu dosłownie chwila, by odnaleźć informację o tym, która zawodniczka strzeliła gola w konkretnym meczu. A jest co zapisywać. Jako trener w każdej kolejnej edycji Turnieju wystawia przynajmniej jedną drużynę. W powiecie nowomiejskim (województwo warmińsko-mazurskie) od pięciu lat pełni też funkcję powiatowego koordynatora Turnieju. - W tej edycji mamy 51 zespołów w trzech kategoriach wiekowych (U-8, U-10, U-12) z podziałem na rywalizację dziewcząt i chłopców - tłumaczy.

Jako trener dziewcząt Roszkowski pracował w Wielkim Leźnie, Brzoziu i w Tylicach. Obecnie stara się rozkręcić swój autorski klub w Kurzętniku. Do rozgrywek w jubileuszowej, 20. edycji Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” zgłosił dziewczęta w trzech kategoriach wiekowych: U-8, U-10 i U-12. - Pod koniec lutego rozegramy turniej gminny w Kurzętniku. W marcu odbędzie się finał powiatowy, a w kwietniu wojewódzki. Mam nadzieję, że moja drużyna majówkę spędzi na PGE Narodowym w Warszawie, jako uczestnik finału ogólnopolskiego - mówi.

Największe sukcesy szkoleniowe nasz bohater odniósł podczas pracy w niewielkich Tylicach. W tamtejszej Społecznej Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka namówił na piłkę kilka dziewcząt z pierwszej klasy, które później reprezentowały województwo warmińsko-mazurskie w Warszawie. - Dziewczynki wcześniej w ogóle nie interesowały się tym sportem - przyznaje Roszkowski. - Z czasem jednak futbol je pochłonął. Zresztą nie tylko futbol. Sukcesy osiągały również w innych dyscyplinach: w tenisie stołowym, badmintonie, ringo, baseballu, w biegach. Dziewczynki wręcz czekały na lekcje wychowania fizycznego i zajęcia pozalekcyjne. Najbardziej interesował je jednak udział w turniejach, zwłaszcza w tym najbardziej prestiżowym - „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” - zaznacza Roszkowski.

Dziewczęta z Tylic zaczynały przygodę z piłką od kategorii U-8. Z trenerem Roszkowskim wygrywały przez pięć lat każdy finał gminny i finał powiatowy Turnieju, nie ponosząc przez ten czas żadnej porażki. Świetnie radziły sobie też na szczeblu wojewódzkim. Trzykrotnie zajmowały drugie miejsce, raz czwarte i raz pierwsze - w 2017 roku. To wtedy, po wygranej w wielkim finale z drużyną UKS Perły Olsztynek, reprezentowały warmińsko-mazurskie w Warszawie. - Nikt z naszego powiatu nowomiejskiego nie osiągnął tego przez 17 lat. Nam, drużynie z niewielkich Tylic, to się udało! - podkreśla z dumą Roszkowski. W stolicy jego podopieczne zajęły 13. miejsce. - To były wspaniałe trzy dni. Na koniec z trybun PGE Narodowego obejrzeliśmy finał Pucharu Polski między piłkarzami Lecha Poznań, a Arki Gdynia. W tym roku zabrakło niewiele, by ponownie zjawić się w Warszawie. W finale wojewódzkim dziewczynki przegrały dopiero z Akademią Sportu Stomil Olsztyn. Niestety, dopadły je kontuzje i zmęczenie. Jestem pewien, że gdyby ten mecz był pierwszym lub drugim, a nie ostatnim, to wynik byłby inny.

2017 rok pozostanie najlepszym z dotychczasowych. Dziewczęta z Tylic dzięki osiągnięciom w Turnieju, zagrały w zawodach „From Schools to Women's League” organizowanych przez FIFA i PZPN. Wygrały ligę wojewódzką z bilansem 18 zwycięstw, 2 remisów i 0 porażek, następnie wygrały półfinał mistrzostw Polski w Wasilkowie, pokonując wszystkie drużyny z miast takich jak: Białystok, Zielona Góra, Dąbrowa, Warszawa i Sianów. W Warszawie w finale ogólnopolskim zajęły szóste miejsce w kraju. - Reprezentowaliśmy najmniejszą szkołę, ale nie najsłabszą - zauważa Roszkowski. - Niesamowicie zagrała Wiktora Lendzion. Zdobyła 48 bramek, najwięcej w całej edycji. Inne dziewczyny chciały jej dorównać. Powiem szczerze, że w dwa lata nadrobiły mnóstwo dystansu. Nie bały się meczów ze starszymi, wyższymi, silniejszymi. Dla mnie to stanowiło największy powód do dumy - dodaje.

Ten sukces rodził się w bólach. Czasami treningi nie mogły się odbyć. W zimie, w Tylicach do dyspozycji dziewczęta miały tylko małą salę gimnastyczną. Grały w mieszanych składach, w konfiguracji 2+1. Chłopcy widzieli, że to koleżanki co chwilę wyjeżdżają na turnieje do Warszawy, Wasilkowa, Olsztyna, z których przywożą puchary, medale i masę gadżetów. - Nie zauważyłem zazdrości, raczej chęć dorównania - podkreśla Roszkowski. Presji nie dokładali także rodzice dziewcząt. Razem z drużyną jeździli na turnieje, pełniąc rolę kierowników i po prostu kibiców. Żaden z nich na szczęście nie wchodził w kompetencje trenera. - Dla mnie to było rewelacyjne podejście - mówi sam zainteresowany. - U rywalek wskazówki wysyłały nawet trzy osoby. Dziewczęta nie wiedziały, czy mają słuchać trenera, taty, czy wujka. Nie funkcjonowały na boisku. Myśmy w tych meczach robili dwucyfrowe wyniki.

Roszkowski cieszy się, że przygoda z piłką wykroczyła daleko poza rozgrywanie samych spotkań. Jego podopieczne z Tylic jeździły też na mecze seniorek. Były w Koninie na Medyk - Olympique Lyon w Lidze Mistrzyń i dwukrotnie w Ostródzie na meczach reprezentantek Polski. Za pierwszym razem trzymały flagi, za drugim wyprowadzały drużyny. Poznały swoje idolki: Patrycję Balcerzak, Kasię Kiedrzynek, Ewę Pajor, Paulinę Dudek i wiele innych reprezentantek kraju. Z tych spotkań mają wiele zdjęć i pozytywnych wspomnień.

Na razie dla dziewczyn z Tylic jest za wcześnie na zawodową karierę. Trener Roszkowski zaprasza je do pobliskiego Kurzętnika, gdzie niedawno założył klub sportowy SMS. - Tutaj mam idealne warunki. Do dyspozycji jest duża hala, sala gimnastyczna i orlik. Można więc trenować piłkę na trawie i futsal - wylicza. - Moje drużyny już zostały zgłoszone do rozgrywek. Na wiosnę startujemy od finału gminnego w kategoriach U-8, U-10, U-12, w Turnieju „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku”. Jeżeli dziewczynki spoza Kurzętnika chciałby rozpocząć swoją przygodę z piłką nożną, to zapraszam na treningi, które dostosowane są do grup wiekowych i umiejętności poszczególnych zawodniczek - tłumaczy Roszkowski.

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Materiał oryginalny: Jarosław Roszkowski z Klubu Sportowego SMS Kurzętnik z talentem do przekazywania pasji do piłki dziewczynkom - Gol24

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3