Pijany sędzia 4 lata temu spowodował kolizję i uciekł z miejsca zdarzenia. Do dziś nie stanął przed sądem!

Witold Chrzanowski
Witold Chrzanowski
Fot. domena publiczna
Udostępnij:
To już cztery lata od dnia, gdy sędzia i zarazem przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Suwałkach Waldemar M. spowodował w Augustowie kolizję drogową. 3 sierpnia 2018 roku sługa Temidy jadąc swoim autem, uderzył w tył innego samochodu po czym, zamiast się zatrzymać, uciekł z miejsca zdarzenia. Po kilkudziesięciu minutach został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że miał 1,75 promila alkoholu w organizmie.

Po zatrzymaniu Waldemar M. zrezygnował z funkcji szefa Wydziału Karnego. Został także zawieszony w czynnościach służbowych. To jednak jedyna kara, jaką do tej pory otrzymał. Sędziego, któremu grozi do 2 lat więzienia, do tej pory nie udało postawić się przed sądem.

Dlaczego?!

Początkowo akt oskarżenia przeciwko Waldemarowi M. trafił do Sądu Rejonowego w Augustowie, gdzie jednak, jak się okazało prezesem... jest jego żona. Wszyscy sędziowie wydziału karnego złożyli wnioski o ich wyłączenie z orzekania. W efekcie, Sąd Okręgowy w Suwałkach przekazał sprawę do rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Giżycku.

Sędziowie tego sądu jednak także nie chcieli sądzić kolegi po fachu. Do wydziału karnego odwoławczego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie wpłynęły wnioski 13 sędziów o wyłączenie ich z orzekania i przekazanie sprawy innemu sądowi.

Sąd Okręgowy w Olsztynie uwzględnił wnioski sędziów z Giżycka i wyłączył ich ze sprawy. Sprawa Waldemara M. została przekazana do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Ostródzie. I tu utknęła... Jak ustaliliśmy, termin pierwszej rozprawy był wiele razy przekładany.

Nie odbędzie się także rozprawa wyznaczona pierwotnie na 24 czerwca. Została ona przełożona na 16 sierpnia, co, jak tłumaczy rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu Tomasz Koronowski, wynika z braku opinii Wojskowego Instytutu Medycznego, niezbędnej m.in. do "wyznaczenia zakresu pozostałej części postępowania dowodowego".

Jak informuje rzecznik, to już 11 termin pierwszej rozprawy licząc od stycznia 2021 roku!

- Zmiany terminu rozprawy wynikały z wniosków obrońcy oskarżonego lub samego oskarżonego. W jednym wypadku wniosek został uzasadniony kolizją terminów, w pozostałych – stanem zdrowia oskarżonego, potwierdzanym stosownym zaświadczeniem lekarskim - mówi sędzia Koronowski, dodając, iż zmiany terminów rozprawy wynikają też z konieczności oczekiwania na opinię biegłych.

- Nie jest celowe prowadzenie rozprawy pod nieobecność oskarżonego, gdyż podstawowym dowodem w sprawie jest, w ocenie sądu, oczekiwana opinia Wojskowego Instytutu Medycznego i prowadzenie postępowania dowodowego w pozostałym zakresie przed sporządzeniem tej opinii byłoby przedwczesne. W związku z zarządzeniem tej opinii biegli stwierdzili potrzebę ponownego zbadania oskarżonego - dopowiada rzecznik.

Termin tego badania wyznaczano trzykrotnie. Oskarżony dwukrotnie na badanie się nie stawiał, a niestawiennictwo było, jak informuje sędzia Koronowski, usprawiedliwiane zaświadczeniami lekarskimi. Wobec tego sąd, celem ustalenia, czy oskarżony może brać udział w czynnościach procesowych, zarządził przebadanie oskarżonego w miejscu zamieszkania.

- Pod koniec marca tego roku wpłynęła opinia biegłego stwierdzająca zdolność oskarżonego zarówno do udziału w czynnościach procesowych, jak i w badaniu przez biegłych z Wojskowego Instytutu Medycznego. Obecny termin badania oskarżonego wyznaczono na dzień 30 czerwca - mówi rzecznik SO w Elblągu.

I stąd właśnie wynika kolejne przełożenie terminu pierwszej rozprawy. Szczęśliwie zostało jeszcze trochę czasu do przedawnienia czynu jakiego dopuścił się Waldemar M. Termin przedawnienia upływa 3 sierpnia 2033 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Pijany sędzia 4 lata temu spowodował kolizję i uciekł z miejsca zdarzenia. Do dziś nie stanął przed sądem! - Warmińsko-Mazurskie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie