Prof. Drobnik: Należy bezwzględnie zaszczepić dzieci i powrócić do filozofii noszenia maseczek

r
Z profesorem Jarosławem Drobnikiem, naczelnym epidemiologiem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, rozmawiamy o nadejściu czwartej fali, próbie zatrzymania jej oraz trzeciej dawce szczepionki.
Z profesorem Jarosławem Drobnikiem, naczelnym epidemiologiem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, rozmawiamy o nadejściu czwartej fali, próbie zatrzymania jej oraz trzeciej dawce szczepionki. arch. prywatne
Udostępnij:
Eksperci alarmują - nadchodzi czwarta fala koronawirusa. Z profesorem Jarosławem Drobnikiem, naczelnym epidemiologiem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, rozmawiamy o nadejściu czwartej fali, próbie zatrzymania jej oraz trzeciej dawce szczepionki.

Czy mamy już do czynienia z czwartą falą koronawirusa? Kiedy ostatecznie nastąpi?

Trudno powiedzieć kiedy nastąpi czwarta fala koronawirusa. Pierwsze szacunki mówiły, że rozpocznie się w połowie sierpnia. Wewnętrzne analizy mojego zespołu badawczego wskazywały, że będzie to druga połowa września. Na dzień dzisiejszy według opinii będzie to końcówka września lub początek października.

Co zatem należy zrobić? Jak zatem zmniejszyć konsekwencje zachorowań czy zakażeń?
Przede wszystkim się szczepić. To jest podstawowa rzecz. Tempo szczepień spadło i nie widzę światła w tunelu, by chęć do szczepienia wzrosła. W tej chwili szczególnie ważne jest zaszczepienie przynajmniej jedną dawką naszych dzieci. Jeśli je teraz zaszczepimy, jest spora szansa na to, że przełoży się to na spowolnienie kolejnej fali koronawirusa.

Jak zatem zachęcić rodziców do szczepień swoich dzieci?
Na razie nie widać wśród rodziców hurraoptymizmu. Może warto stworzyć taką filozofię: skoro dzieci są tak ważne w naszym życiu, to nic cenniejszego nie możemy im dać niż bezpieczną szkołę i zdrowie. Aby im to ofiarować, należy je bezwzględnie zaszczepić. To coś, co powinniśmy zrobić w pierwszej kolejności.

Co zatem dalej robić, by uchronić się przed zakażeniami?
Przygotować się i starać się, tak zarządzać systemem i pewnymi regułami, aby uderzenie kolejnej fali było jak najmniej odczuwalne społecznie, ale przede wszystkim w systemie ochrony zdrowia. Powinniśmy przywracać filozofię noszenia maseczek. Zakaźność wariantu Delta jest naprawdę bardzo wysoka i bez maseczek tej transmisji właściwie nie zatrzymamy. Drugim elementem jest przywrócenie nawyku dystansowania się. Ten wariant nie będzie wybaczał błędu. Ryzyko zakażenia jest o 100 proc. większe w Delcie niż w wariancie brytyjskim. Z epidemiologicznego punktu widzenia ta mutacja jest bardzo niebezpieczna. Kolejną kwestią jest mądre wprowadzenie dzieci do szkół oraz wejście do pracy w zamkniętych pomieszczeniach. Ważna jest także nasza osobista obserwacja, noszenie maseczki, wietrzenie przestrzeni. Osoby z najmniejszymi nawet infekcjami górnych dróg oddechowych nie powinny pojawiać się w miejscu pracy, a podjąć działania w kierunku testowania na Covid-19 lub spędzić kilka dni na izolacji domowej. Dodatkowo należy stworzyć taki system ochrony zdrowia, który z jednej strony będzie przygotowany do przyjęcia pacjentów zakażonych, a z drugiej strony, który by spróbował utrzymać dostępność dla pacjentów niecovidowych. Za każdy niewłaściwy krok możemy zapłacić olbrzymią cenę. Ten wariant będzie szczególnym wyzwaniem dla nas. Nie wybaczy nam najmniejszego błędu. Mała frywolność w szpitalu może spowodować, że zakażenie rozleje się na cały oddział, co może skutkować jego całkowitym zamknięciem.

Czy trzecia dawka szczepionki na Covid -19 jest już przesądzona?
Jeżeli nie ma tempa szczepień, a preparaty odsprzedajemy na zewnątrz, to w tych kluczowych miejscach, gdzie ta odporność jest bardzo ważna, gdzie prawdopodobieństwo błędu jest największe, uważam, że powinniśmy rozważyć wprowadzenia trzeciej dawki dla wszystkich pracowników systemu ochrony zdrowia, pracowników szkół,w tym także uczelni wyższych. Dodatkowo doszczepić należy te zawody, które łączą się z dłuższym kontaktem z klientem, np. sprzedawcy na kasach, urzędnicy, którzy obsługują petentów. Dotychczasowe doświadczenia nie tylko w kontekście covidowym, ale każdym innym, pokazują, że trzeba dać dawkę przypominającą, jeśli chcemy utrzymać korzyści płynące ze szczepień. Covid -19 tak szybko mutuje, a dodatkowo mamy olbrzymi obszar wrażliwości społecznej na tego wirusa. Osoby z mniejszą odpornością powinny być w pierwszej kolejności chronione za pomocą szczepionki. Biorąc pod uwagę ryzyko zakażenia wirusem, nie ma się co zastawiać nad dodatkowymi szczepieniami. Dlaczego czekamy? Nie wiem. „Czekając na Godota” możemy obudzić się za późno kiedy przyjdzie. Po raz pierwszy mieliśmy szansę dogonić wirusa, nie pokonać, ale nadążyć za nim. Straciliśmy cenny czas na jałowe dyskusje i brak decyzji.

A co z osobami niezaszczepionymi?
W epidemiologii najgorszy jest brak decyzji. Już dawno powinna być wyznaczona data, od której osoby niezaszczepione nie będą mogły korzystać w sposób powszechny z różnych dobrodziejstw normalnego życia. To nie jest dyskryminacja, ale ochrona pozostałych osób. Każdy ma wolny wybór i za każdą decyzją stoi jakaś cena. Nie może być tak, że osoby, które nie chcą się szczepić, będą robiły co chcą, narażając zdrowie i życie innych, a cały ciężar zostanie przerzucony na system ochrony zdrowia. Transmisja wirusa sama się nie zatrzyma. Przerwiemy łańcuch transmisji, kiedy wirus wokół siebie nie zobaczy osób wrażliwych. Natomiast, żeby nie być wrażliwym, trzeba się zaszczepić lub bezwzględnie przestrzegać reżimu sanitarnego, a w wielu sytuacjach ograniczyć aktywność społeczną i zawodową.

Czy poziom zaszczepienia ma wpływ na transmisję Covid-19? Jak mają się szczepienia do zachorowalności? Czy dostrzegamy to już w skali populacji?
Dostrzegamy konkretną przesłankę nie tylko w kontekście miast, województw, ale także w skali całego kraju. Na dzień dzisiejszy zakażają się i mają ciężki przebieg choroby praktycznie tylko osoby niezaszczepione. W rzadkich przypadkach są zakażane osoby, które przyjęły preparat, ale najczęściej przechodzą to bezobjawowe lub mają dyskretne objawy dróg oddechowych i wykonały test na obecność Covid-19. To potwierdza nasze badania, że szczepionka w 100 proc. nie chroni nas przed zakażeniem. Statystyki pokazują, że wśród osób zaszczepionych zachorowalność jest bardzo niska, zaledwie kilka procent. Niemal w 100 proc. takie osoby mają łagodny przebieg zakażenia koronawirusem.

Wrocław jest jednym z najlepiej wyszczepionych miast w Polsce. Czy to przekłada się na statystyki zachorowalności?
W całym kraju zachorowalność jak na razie jest niska. Ma na to wpływ pogoda, mniejsze skupiska ludzi w pracy, zamknięte szkoły na okres wakacyjny i funkcjonowanie uczelni wyższych. Faktycznie Wrocław i cały Dolny Śląsk jest trochę lepiej wyszczepiony niż średnia krajowa, co oczywiście będzie się przekładało na liczbę zachorowań, niemniej jednak te zachorowania w naszym województwie wciąż występują.

Poziom szczepień w poszczególnych miastach na Dolnym Śląsku ( wg www.gov.pl) :

  • Wrocław: 62,4 proc. ( w pełni zaszczepionych), 64,7 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Legnica 47,8 proc. ( w pełni zaszczepionych), 50 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Wałbrzych: 49,2 proc. ( w pełni zaszczepionych), 51,2 (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Jelenia Górna: 51 proc. ( w pełni zaszczepionych), 53,5 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Kłodzko: 48,5 proc. ( w pełni zaszczepionych), 50,3 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Trzebnica: 49,8 proc. ( w pełni zaszczepionych), 52,5 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Głogów: 50,5 proc. ( w pełni zaszczepionych), 52,6 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Lubin: 49,6 proc. ( w pełni zaszczepionych), 51,6 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Oleśnica: 52 proc. ( w pełni zaszczepionych), 54,2 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Oława: 52 proc. ( w pełni zaszczepionych), 54,5 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Bolesławiec: 47,3 proc. ( w pełni zaszczepionych), 49,3 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)
  • Zgorzelec: 48,3 proc. ( w pełni zaszczepionych), 50,5 proc. (zaszczepionych min.1 dawką)

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Materiał oryginalny: Prof. Drobnik: Należy bezwzględnie zaszczepić dzieci i powrócić do filozofii noszenia maseczek - Gazeta Wrocławska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antoni Żabka
Przecież takie prymitywne wypowiedzi tylko odstręczają od szczepień. Co za bydlę z tego typa.
Dodaj ogłoszenie