MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Pałacyk, czyli jak wielka jest lipa w Girgajnach (zdjęcia)

Wojciech Gawor
Wojciech Gawor
Większość wsi w gminie Zalewo ma rodowód pruski. Krzyżacy kolonizowali ten teren na bazie rdzennych Prusów. Taką osadą są też Girgajny nad jeziorem Niemoje. Majątek, jak wiele innych, przeżywał rozkwit w drugiej połowie XIX wieku i wtedy powstało, do dziś istniejące założenie dworskie. Zobaczmy, co pozostało z niegdysiejszej świetności. I podziwiajmy Wielką Lipę.
Girgajny
Wojciech Gawor

Aby zobaczyć Girgajny, musimy zjechać kilometr z szosy Zalewo - Małdyty. Z oddali widać Jezioro Niemoje, które jest obecnie dużym stawem rybnym. Mijamy stary spichlerz i jesteśmy w majątku. Założenie zaprojektowano wokół oczka wodnego, dookoła mamy zabudowania folwarczne, a w części północnowschodniej wystawiono dwór z rozległym podworcem otoczonym dębami. Za dworem, wzdłuż jeziora rozpościera się rozległe założenie parkowe.

Hermann Otto Glüer buduje nowy dwór

W 1860 r. Hermann Otto Glüer z Hamburga nabył Girgajny i postawił nowy dwór według projektu brata architekta, Otto Ernsta. To piętrowy budynek w stylu włoskiej willi, rzadki pomysł w Prusach. Na rzucie kwadratu, z czerwonej cegły zdobionej klinkierem i tynkowanymi płycinami. Nad głównym wejściem dominuje rozetowe okno. Dwór jest na wzniesieniu, co dawało rozległy widok na jezioro i park.
Obecnie stan budynku w niewielkim stopniu przypomina czasy świetności. Od lat pusty, kiedyś jakoś zabezpieczony, teraz jest na etapie plądrowania. Nie widać śladu opieki właściciela. Cały majątek, przebudowany i rozbudowany w okresie PGR-u, jest obrazem nędzy i rozpaczy. Tylko zabytkowy spichlerz jeszcze się trzyma.

Girgajny
Wojciech Gawor

Niemoje

Jezioro Niemoje zostało osuszone w latach 70-tych XX wieku i przekształcone w staw rybny. Kilometr dalej nad jeziorem, w Tarpnie był kolejny majątek. Niestety, kilka lat temu, popadający w ruinę, tamtejszy dwór uległ pożarowi.

Wielka lipa i park

Podjazd do dworu otaczają dorodne dęby, ale dopiero w ogrodzie trafiamy na coś zupełnie niebywałego. To ogromna Lipa o imponującym obwodzie 860 cm. Unikat, niestety nadal niewciągnięty na listę ochronną. Cały rozległy park jest wart spaceru, rozciąga się na malowniczym wzniesieniu, wzdłuż jeziora. Pełen pięknego drzewostanu, dębów, buków i lip, jednak niewątpliwie dużo młodszych od Wyjątkowej Lipy. Ta musi być jeszcze pozostałością po wcześniejszym założeniu. Obecnie park jest zdziczały, wiele drzew już pada pod naporem wiatru i wieku.

Girgajny
Wojciech Gawor

Cmentarz rodowy

Wędrując parkiem, dojdziemy do cmentarza rodowego, a raczej jego śladów. Po grobowcu rodowym pozostały rozrzucone elementy. Jedyny czytelny pochówek to najprawdopodobniej grób matki Hermanna Otto Glüera, Johanny Christine.
Jadąc piękną dębowo-lipową aleją na wschód w kierunku Plękit, napotkamy również cmentarz parafialny. Jak większość tutejszych nekropoli, w zaniku, tylko kilka najnowszych grobów nie zostało zapomnianych. Aleja pełna starodrzewu, jest warta wycieczki, ale raczej rowerowej lub pieszej, bo dla aut może być nazbyt wymagająca…

Girgajny
Wojciech Gawor

Trochę historii

Girgajny pojawiają się w źródłach pisanych już w 1315 roku. Wtedy Krzyżacy nadawali włości, podbitym, ale lojalnym Prusom. Podobno nazwa wywodzi się od imienia Prusa - Girki. Mieszkańcami byli początkowo Prusowie, dopiero z czasem pojawili się osiedleńcy z Niemiec, a potem z Mazowsza.
Nie znamy bliżej całych dziejów Girgajn, ale pewnie, jak to w innych, podobnych miejscach, majątek przez wieki zmieniał właścicieli. Ostatnimi pruskimi włodarzami był ród Glüer, który stworzył to, co w zanikającej postaci możemy jeszcze zobaczyć. II wojna dała się rodzinie we znaki i zakończyła ucieczką. Na bazie majątku powstał PGR, a pałacyk służył, za mieszkania pracowników. Po upadku pegeerów, postępuje degradacja gospodarstwa Girgajny.

Girgajny
Wojciech Gawor

Wielka lipa

Los majątku w Girgajnach, jest niestety typowy dla po prusackich siedzib junkierskich. Co przetrwało karnawał czerwonoarmistów, a potem pegeerowskie zarządzanie, pada często ofiarą decyzji z okresu „transformacji”. Oby Girgajny nie skończyły, jak sąsiedzkie Tarpno. Tak niedaleko do Pozortów, miejsca odrestaurowanego i zadbanego, ale niestety unikalnego przypadku szczęścia do inwestora.

Girgajny
Wojciech Gawor
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pałacyk, czyli jak wielka jest lipa w Girgajnach (zdjęcia) - Warmińsko-Mazurskie Nasze Miasto

Wróć na olsztyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto